W Księdze Przysłów czytamy: „Nie odmawiaj dobra uprawnionemu, gdy masz możliwość działania. Nie mów bliźniemu: «Idź sobie, przyjdź później, dam jutro» – gdy możesz dać zaraz” (Prz 3,27–28). Słowa te przypominają nam, że miłosierdzie nie polega jedynie na dobrych chęciach. Powinno wyrażać się w konkretnych czynach, podejmowanych wtedy, gdy drugi człowiek potrzebuje naszej pomocy. Każdy z nas zna takie sytuacje. Wiemy, że ktoś z rodziny jest chory i warto byłoby go odwiedzić. Myślimy jednak: „Pojadę w przyszłym tygodniu”. Od dawna nie rozmawialiśmy ze starszym sąsiadem, ale tłumaczymy sobie: „Zajrzę do niego, kiedy będę miał więcej czasu”. Ktoś prosi nas o pomoc, a my odpowiadamy: „Teraz nie mogę, może innym razem”. Oczywiście mamy swoje obowiązki i nie zawsze możemy natychmiast odpowiedzieć na potrzeby drugiego człowieka. Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy odkładanie dobra staje się naszym przyzwyczajeniem. Czasami nie chodzi nawet o brak czasu, ale o wygodę. Pomoc drugiemu człowiekowi wymaga przecież wysiłku, zmiany planów, a niekiedy rezygnacji z własnych przyjemności. Łatwiej więc powiedzieć sobie: „Zrobię to później”. Tymczasem dobro, które możemy uczynić dzisiaj, nie zawsze będzie możliwe jutro. Święty Jakub Apostoł napisał: „Kto zaś umie dobrze czynić, a nie czyni, grzeszy” (Jk 4,17). Są to słowa bardzo wymagające. Przypominają nam, że nie wystarczy unikać zła. Chrześcijanin powinien również starać się czynić dobro. Możemy współczuć człowiekowi choremu, ale jeżeli mamy możliwość go odwiedzić, samo współczucie nie wystarczy. Możemy żałować człowieka samotnego, ale czasami potrzebuje on przede wszystkim naszej obecności. Możemy wiedzieć, że ktoś znajduje się w trudnej sytuacji materialnej, ale dopiero konkretna pomoc sprawia, że nasze współczucie staje się uczynkiem miłosierdzia. Pan Jezus w przypowieści o miłosiernym Samarytaninie pokazuje człowieka, który nie odłożył pomocy na później. Zobaczył rannego, zatrzymał się i opatrzył jego rany. Nie powiedział: „Teraz się spieszę, pomogę ci, kiedy będę wracał”. Miłosierdzie Samarytanina polegało nie tylko na tym, że dostrzegł cierpienie, ale również na tym, że odpowiedział na nie bez zbędnej zwłoki. Warto pamiętać, że niektórych rzeczy nie da się nadrobić. Czasami odkładamy odwiedziny u starszej osoby, rozmowę z kimś bliskim czy pojednanie z człowiekiem, z którym od dawna pozostajemy w konflikcie. Wydaje nam się, że zawsze będzie jeszcze czas. Tymczasem życie pokazuje, że nie każda okazja powraca. Może się zdarzyć, że zabraknie już możliwości spotkania, rozmowy czy wypowiedzenia dobrego słowa. Nie chodzi o to, aby żyć w ciągłym pośpiechu albo poczuciu winy. Chodzi raczej o świadomość, że czas, który możemy ofiarować drugiemu człowiekowi, jest również darem miłosierdzia.
Podobne Wpisy

Uczynki miłosierne względem ciała – więźniów pocieszać
Kolejnym uczynkiem miłosierdzia względem ciała jest „więźniów pocieszać”. Pan Jezus powiedział: „Byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie” (Mt 25,36). Są to słowa niezwykle wymagające. Łatwiej bowiem dostrzec Chrystusa w…

Jak rozumieć słowa, że Jezus narodził się z Maryi Dziewicy?
W Credo mszalnym wypowiadamy słowa, że Jezus narodził się z Maryi Dziewicy. Zastanówmy się jak te słowa należy rozumieć? Jest dogmatem wiary, że Maryja jest zawsze Dziewicą, to znaczy, że…

Co zrobić kiedy zapomniałem, jaką pokutę zadał mi spowiednik?
Chyba niemal każdemu zdarzyło się usilnie zastanawiać, czy odprawił zadaną przy ostatniej spowiedzi pokutę, a jeśli nie, to jaka ona była. Jak postąpić, kiedy pamięć odmawia w tej sprawie współpracy?…

Warunki dobrego przeżycia sakramentu pokuty
Jedną z najtrudniejszych rzeczy z jaką mierzy się każdy wierzący człowiek jest sakrament pokuty. Dla wielu osób pójście do konfesjonału wiąże się z lękiem i strachem. Stąd nieraz ludzie pytają…

Miłosierdzie Boga objawione w czynach Jezusa
Bóg objawia swoje miłosierdzie w sposób najbardziej pełny i czytelny w osobie Jezusa Chrystusa. Patrząc na Jego życie, słowa i czyny, możemy zobaczyć, jaki naprawdę jest Bóg. Jezus nie przyszedł…

Stworzenie świata niewidzialnych duchów – aniołów
W wielu domach rodzice umieszczają nad łóżeczkiem syna lub córki obrazek Anioła Stróża. Zwykle przedstawiony jest on jako uduchowiona istota ze skrzydłami, strzegąca dzieci. Jedną z pierwszych modlitw, którą rodzice uczą swoje…
